Żyć miłością

Jeśli mię kto miłuje, będzie chował mowę moją: a Ojciec mój umiłuje go j do niego przyjdziemy i mieszkanie u niego uczynimy.
Pokój daję wam…  Trwajcie w miłości mojej.
Jan XIV, 23, 27, XV, 9.

W ostatni wieczór — w ów wieczór miłości,
Kiedy przemawiał Pan, bez przypowieści
Rzekł: »Kto mnie kocha wiernie,
»Niechaj zachowa moje przykazanie,
»Wraz z Ojcem moim, przyjdę go odwiedzić,
»I z serca jego uczynię mieszkanie. —
Nasz pobyt — pałac nasz, pełen świetności,
I pełen ciszy — chcemy by ów mieszkał
W naszej miłości.«

Żyć miłością, to znaczy, posiadać Cię Panie,
0 Słowo niestworzone! Święte Słowo Boże!
Jezu! Ty znasz najlepiej moje ukochanie,
I duch miłości Twojej, ogniem we mnie górze!
Kochając Ciebie — jestem z Ojcem w zjednoczeniu!
On w nędznem sercu mojem  bez podziału gości,
O Przenajświętszo Trójco! Ty jesteś w więzieniu
Mojej miłości.

Żyć miłością, to znaczy, żyć tu Twojeni życiem,
Królu Chwały — Rozkoszy wybawionych w niebie!
Ty żyjesz dla mnie, świętej Hostyi spowiciem,
A ja pragnę się ukryć, mój Jezu, dla Ciebie!
Jak oblubieńcy, którzy samotności szukają
Sercem, przy drogiem sercu, dnie i noce trwają,
Tak mnie przepełniło rajską szczęśliwością
Twoje spojrzenie Jezu — gdyż żyję
Miłością!

Żyć miłością, nie znaczy pędzić tutaj życie —
Ani rozpiąć swój namiot na Taboru szczycie,
Ale wspólnie z Jezusem iść drogą Golgoty
I na krzyż Jego patrzeć, jako na skarb złoty!
W niebie wolno mi będzie używać z ochotą,
Bo tam smutek i troski pierzchły bez powrotu;
Ale w Karmelu pragnę znieść ból z cierpliwością
Żyć miłością!

Żyć z miłością, to znaczy dać wszystko bez miary
I w zamian na tej ziemi nie żądać zapłaty,
Więc nie licząc się z Tobą, daję, pełna wiary,
Że kto prawdziwie kocha, ten nie liczy straty.
Sercu Twemu, skąd płynie serdeczności rzeka
Wszystko dałam — i teraz naprzód biegnę, lekka…
Nic więcej nie posiadam — oprócz kosztowności
Mojej miłości!

Żyć miłością, to wygnać trwogę, niepokoje,
Wszystkich błędów przeszłości, bolesne wspomnienia;
W ogniu boskim zatarły się i grzechy moje,
Już nie widzę ich śladu, ani dojrzę cienia!
Piecu ognisty! płomieniu, Ty wzniecasz pożogę…
W twem ognisku, niech odtąd duch mój stale gości.
Jezu! tutaj dopiero zaśpiewać Ci mogę
0 mej miłości!

Żyć miłością, to w głębi przechowywać swojej
Wielki skarb w naczyniu śmiertelnem i kruchem.
O Ukochany! wszakże znasz słabości moje,
Ty wiesz, że mi daleko być anielskim duchem!
Lecz jeżeli upadam, w każdej czasu chwili,
Podnosząc, obejmując mnie z wielką czułością,
Pan Jezus przyjdzie do mnie, łaską mnie posili,
I znowu żyję miłością!

Żyć miłością, to płynąć z rozwinięciem żagli;
Siejąc radość i spokój w serca — iść przez życie.
Sterniku! miłosierdzie Twoje wciąż mnie nagli,
Gdyż w każdej bratniej duszy widzę Twe oblicze.
Miłość bliźniego, — oto, jedyna ma gwiazda;
Przy świetle jej żeglując, nie zboczę z pewnością,
Godło me wypisane, nosi żagiel każda:
»Żyć miłością.«

Żyć miłością, gdy Jezus zasypia w mej łódce
To słodki wypoczynek na wzburzonej fali.
O! nie lękaj się Panie, że Cię zbudzę wkrótce,
Czekam spokojnie brzegów Twych niebios w dali…
Wiara niedługo przedrze mi zasłonę swoją,
A nadzieja, dzień tylko liczy z cierpliwością;
Miłosierdzie nadyma i pcha żagiel moją,
Żyję miłością!

Żyć miłością, to znaczy swego Mistrza, Pana,
Zaklinać, aby wzniecał płomienne zapały
W każdej duszy wybranej i świętej kapłana
Aby ów stał się czystszy, niż Serafin biały!
Weź w opiekę Twój Kościół, błagam Cię i proszę;
W każdej chwili dnia czuwaj nad nim z troskliwością
Ja dziecię Jego, siebie w ofierze przynoszę,
Żyję miłością!

Żyć miłością – to otrzeć Ci Oblicze Twoje,
To wyprosić dla ludzi przebaczenie grzechów.
Boże Miłości! wróć im świętej łaski zdroje,
Niech błogosławią Imię Twe po wieki wieków!
Aż do uszu moich nuta bluźniercza zabrzmiała;
By ją zagłuszyć, co dzień powtarzani z czułością:
O Najświętsze Imię! jam Cię ukochała —
Żywą miłością!

Żyć miłością — to Maryi naśladować życie,
Kiedy płacząc, Twe stopy woniami drogiemi
Zalewa, do ust ciśnie je w świętym zachwycie,
A potem je ociera włosami długiemi;
I wstawszy nagle, pełna świętej zuchwałości,
Z kolei Twarz Twą słodką zmywa i całuje:
Ach! woń, którą ja Jezu Twarz Ci balsamuję,
To woń miłości!

Żyć miłością! – o jakiż to szał niesłychany!
»Przestań śpiewać!… oto co mówią na świecie:
Nie gub Twojego życia i woni wiośnianej,
Czyż nie możesz tych darów użyć lepiej przecie?«
— Kochać Cię Jezu! jakaż to płodna jest strata!
Wszystkie moje wonie weź ku swej własności.
Ja chcę śpiewać, odchodząc sobie z tego świata:
Umieram z miłości!

Umrzeć z miłości!… męczeństwo pełne słodyczy,
(I taką śmiercią właśnie pragnę skonać Panie!)
Cherubiny! dotknijcie strun liry słowiczej,
Bo ja czuję, że kończy się moje wygnanie…
Płomienny grocie! pochłoń mnie już bez wytchnienia,
Zrań serce na tej ziemi smutków, wątpliwości, –
Boski Jezu, ach spełnij wyśnione marzenia:
Umrzeć z miłości!

Umrzeć z miłości! ach w tem nadzieja spoczywa!
Gdy już ujrzę skruszone te ziemskie ogniwa,
Wówczas dla mnie wspaniałą nagrodą Bóg będzie,
I żadnych dóbr innych serce nie posiędzie.
Miłość mnie porywa — czuję żaru tchnienie
O niech przyjdzie, na zawsze otoczyć światłością,
Bo to jest niebo moje — moje przeznaczenie:
Żyć miłością!…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *